piątek, 23 stycznia 2015

33.

Zarumieniłam się. Patrzył na mnie intensywnie, wprowadzając w zakłopotanie.
- Nie, nie ma - Powiedział, rozłączając się.
- Czemu to zrobiłeś...
- Kto to był?
- Kolega. Co cię to obchodzi, to przecież ty zostawiłeś mnie w tym cholernie ciemnym lesie.
- Sama chciałaś! - Krzyknął.
- Ugh. Ale z ciebie palant!
- Kochasz mnie co?
- Nie!
- Księżniczko...
- Spierdalaj - wyszłam trzaskając drzwiami. Co za debil. Harry to tylko mój kolega, do tego nowo poznany nie wiem o co chodzi temu idiocie. Szłam szybkim krokiem. Postanowiłam zadzwonić do Mi.
- Halo? - powiedziała zaspanym głosem.
- Mam problem - powiedziałam.
- No mów.
- Luke to idiota...
- Wspominałaś o tym fakcie.
- Przyjdź do mnie nie chce mi się gadać przez telefon.
- Zaraz będę.
Weszłam do domu zostawiając kluczę na stoliku i poszłam na górę. Postanowiłam wziąć prysznic by zapomnieć o tej sprawie. Nie zajęło to długo, gdy nagle pojawiła się Mia. Wyszłam spod prysznica szybko się wytarłam, założyłam luźny t-shirt i dresy.
- Jo jesteś tam?
- Tak, już schodzę - powiedziałam zbiegając ze schodów. Przytuliłam przyjaciółkę.


Pov's Luke'a

- Ale ona mnie wkurza - powiedziałem wchodząc na siłownie wraz z chłopakami. Jak mogła mi tak powiedzieć? Raz mnie kocha a raz nie.
- Znów się pokłóciliście? - powiedział Calum.
- Wkurwia mnie. Tyle. - odrzekłem. On tylko westchnął