sobota, 27 września 2014

30.

Pov's Ashtona
Siedziałem w niebie gdy nagle Bóg podszedł do mnie pytając
- Co ty tak sam siedzi?
- A jakoś tak.
- Może wejdziesz naszą imprezę aniołów?
- nie jeszcze trochę tutaj posiedzę
Bóg odszedł a ja siedziałem dalej przy wielkiej fontannie. Rozmyślałem co dzieje się u moich żywych przyjaciół. Było mi smutno że nie są przy mnie no ale chociaż żyją. Wstałem i udałem ie w stronę baru "u Mojżesza".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz