-Tak?
-Mam pytanie...
-Mów, słucham. - Odpowiedział i zwrócił na mnie wzrok.
-No bo, ja...ja zastanawiałam się, co teraz będzie... I może ty znasz na to odpowiedź?
-Jak to co? Zemścimy się na Casterwill'u i będziemy żyć długo i szczęśliwie... - Pocałował mnie w czoło.
-No tak... Zemścimy, ale w jaki sposób? Przecież go nie zabijemy...
-No nie, ale możemy go wsadzić
-Do więzienia? - Przerwałam mu.
-Tak... Do więzienia.
-A co będzie dalej? Bo co jeśli wyjdzie za dobre sprawowanie albo ucieknie?
-O to się nie martw. Będzie dobrze...
-Wiem, że będzie dobrze, kiedy będę przy tobie...
-Dobra Josie.... Jadę zawieźć dokumenty na policję... Ty zostań.
-Jakie dokumenty?
-Te które mam na Casterwill'a.
-Co mam robić sama?
-Przespij się trochę. Jak wrócę Casterwill będzie już w drodze do więzienia wraz ze swoimi ludźmi. - Uśmiechnął się i poszedł.
Więc poszłam spać, mając nadzieję, że Luke się nie myli. Śniły mi się Hawaje, a ja i Luke na tej cudownej wyspie. Było nieziemsko. Drinki, słońce, morze, atmosfera... Coś wspaniałego.. Lecz gdy się przebudzilam nadal byłam w domku Luke'a. A on siedział przy mnie uśmiechnięty, mówiąc 'udało się'. Myślałam na poczatku, że to też jest sen, ale na szczęście myliłam się...
-O to się nie martw. Będzie dobrze...
-Wiem, że będzie dobrze, kiedy będę przy tobie...
-Dobra Josie.... Jadę zawieźć dokumenty na policję... Ty zostań.
-Jakie dokumenty?
-Te które mam na Casterwill'a.
-Co mam robić sama?
-Przespij się trochę. Jak wrócę Casterwill będzie już w drodze do więzienia wraz ze swoimi ludźmi. - Uśmiechnął się i poszedł.
Więc poszłam spać, mając nadzieję, że Luke się nie myli. Śniły mi się Hawaje, a ja i Luke na tej cudownej wyspie. Było nieziemsko. Drinki, słońce, morze, atmosfera... Coś wspaniałego.. Lecz gdy się przebudzilam nadal byłam w domku Luke'a. A on siedział przy mnie uśmiechnięty, mówiąc 'udało się'. Myślałam na poczatku, że to też jest sen, ale na szczęście myliłam się...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz